piątek, 8 stycznia 2016
Czekolada z malinami
Dzisiaj chwalę się trzema serwetkami, których wzory możecie znaleźć na Pintereście: TU, TU i TU.
Dziergałam z kordonka Karat 8, brąz i smutne szarości połączyłam z jaskrawym różem i to zestawienie kojarzy mi się jednoznacznie - z czekoladą z malinami :)
Serwetki są nieduże, najmniejsza ma ok. 11 cm średnicy, największa - ok. 18 cm.
czwartek, 31 grudnia 2015
sobota, 19 grudnia 2015
Taka ciekawostka
Czytam sobie "Przemienienie" Szczepana Twardocha - powieść sensacyjną o esbekach - a tu nagle w tekście pojawia się szydełkowanie. Szydełkowanie jako metafora pracy operacyjnej oficera służby bezpieczeństwa:
"(...) interesowało i fascynowało go jedno - dzierganie. Rozpracowanie, werbunek, kombinacja jest jak zawijanie szydełkiem nitek w misterne supełki, miarowo, rządek po rządku, aż zamknie się okrąg i wyjdzie serwetka."
Tak przy okazji to bardzo polecam Twardocha, niekoniecznie ze względu na dziewiarskie porównania i niekoniecznie akurat "Przemienienie", ale po "Wieczny Grunwald" i "Dracha" warto sięgnąć. Kawał świetnej literatury.
"(...) interesowało i fascynowało go jedno - dzierganie. Rozpracowanie, werbunek, kombinacja jest jak zawijanie szydełkiem nitek w misterne supełki, miarowo, rządek po rządku, aż zamknie się okrąg i wyjdzie serwetka."
Tak przy okazji to bardzo polecam Twardocha, niekoniecznie ze względu na dziewiarskie porównania i niekoniecznie akurat "Przemienienie", ale po "Wieczny Grunwald" i "Dracha" warto sięgnąć. Kawał świetnej literatury.
sobota, 5 grudnia 2015
Akcja "resztki"
Moment, w którym musiałam się wziąć za przerabianie resztek, właśnie nadszedł. Strasznie obrosłam w kłębki. Najwięcej mam takich malusich kłębuszków, które zostały po dzierganiu pledu czy innych rzeczy. Każdy z innej parafii: kolory, które niekoniecznie do siebie pasują, różne grubości, totalny misz-masz.
W ramach akcji wyrabiania resztek jako pierwsza powstała poszewka na poduszkę. Połączyłam w niej włóczki bardzo grube w neutralnych kolorach z cienkimi w nieco żywszych barwach. Wyszło coś takiego:
A tak wyglądają włóczki, z których jest zrobiona poszewka (od góry: akryl nieznanego pochodzenia, Red Heart Bella, Everyday Big Himalaya, Red Heart Baby, Kotek):
Dziergałam szydełkiem 6.00 mm i takie wielkie szydło ma swoje plusy i minusy - plus jest oczywiście taki, że robótka bardzo szybko przyrasta, a minus to bolący nadgarstek. Przy dłubaniu malutkim szydełkiem ruch dłoni jest minimalny i ręka w zasadzie się nie męczy, a przy sześciu milimetrach miałam wrażenie, że pracuję wiosłem, tak musiałam machać dłonią.
Warto jednak było się pomęczyć, bo poszewka jest przyjemnie grubiutka i doskonale się sprawdza jako dodatek do kocyka i herbaty podczas listopadowych wieczorów :)
W ramach akcji wyrabiania resztek jako pierwsza powstała poszewka na poduszkę. Połączyłam w niej włóczki bardzo grube w neutralnych kolorach z cienkimi w nieco żywszych barwach. Wyszło coś takiego:
A tak wyglądają włóczki, z których jest zrobiona poszewka (od góry: akryl nieznanego pochodzenia, Red Heart Bella, Everyday Big Himalaya, Red Heart Baby, Kotek):
Dziergałam szydełkiem 6.00 mm i takie wielkie szydło ma swoje plusy i minusy - plus jest oczywiście taki, że robótka bardzo szybko przyrasta, a minus to bolący nadgarstek. Przy dłubaniu malutkim szydełkiem ruch dłoni jest minimalny i ręka w zasadzie się nie męczy, a przy sześciu milimetrach miałam wrażenie, że pracuję wiosłem, tak musiałam machać dłonią.
Warto jednak było się pomęczyć, bo poszewka jest przyjemnie grubiutka i doskonale się sprawdza jako dodatek do kocyka i herbaty podczas listopadowych wieczorów :)
sobota, 21 listopada 2015
Sznurek to ZUO
Chcecie znielubić szydełkowanie? Zróbcie sobie coś z jutowego sznurka. Jutowy sznurek to ZUO. Jest sztywny i nieelastyczny. Nie współpracuje ani z szydełkiem, ani z osobą szydełkującą. Jest szorstki i drażni dłonie (widzicie te drobne kłaczki na zdjęciu powyżej? Są najgorsze, brr).
Nie można jednak mu odmówić tego, że jak się człowiek pomęczy, to wychodzą z niego bardzo fajne rzeczy. Niby proste, zgrzebne, ale w pewien sposób efektowne. Szczególnie, jeśli ma się ochotę na coś o naturalnym, surowym wyglądzie. No więc ja miałam ochotę na zgrzebną osłonkę na doniczkę. Zrobiłam ją i wiem, że za szydełkowanie z jutowego sznurka już nigdy więcej się nie wezmę. Wracam do milusiej bawełny i puchatego akrylu.
Moja osłonka ze sznurka jest robiona półsłupkami. Ma wywijany brzeg i równie dobrze może służyć jako koszyczek.
W osłonce zamieszkało lekko niedomagające geranium. Mam nadzieję, że w nowym ubranku poczuje się lepiej :)
niedziela, 8 listopada 2015
Warstwy!
Cebula ma warstwy, ogry mają warstwy... i szydełkowe mandale też!
Być może zetknęłyście się już z techniką nazywaną po angielsku overlay crochet - po polsku wypadałoby ją chyba nazwać szydełkowaniem warstwowym.
Prace wykonane tą techniką ogromnie mi się podobają, więc postanowiłam się jej nauczyć. Bardzo przydatne wskazówki znalazłam na blogu LillaBjorn's Crochet World. Trochę poczytałam, trochę pooglądałam i zaczęłam dziergać. Wyszła mi mandala, z której jestem całkiem zadowolona - wygląda nieźle i wielu rzeczy się przy niej nauczyłam. Przede wszystkim załapałam podstawowe zasady szydełkowania warstwowego, wiem, gdzie porobiłam błędy i wiem, na co uważać następnym razem. A następny raz będzie na pewno!
Mój debiut w nowej technice zgłaszam do kolorystycznego wyzwania Art-Piaskownicy - KOLORY października.
![]() |
| A tak wygląda porównanie prawej i lewej strony |
niedziela, 1 listopada 2015
Inne zabawy z włóczką
Pisząc "inne zabawy" mam na myśli oczywiście tkanie. Tym razem zrobiłam dwa małe kilimy. Oba mają wymiary ok. 16 x 25 cm i są zrobione z dwóch rodzajów włóczki - grubszej i cieńszej - oraz z czesanki akrylowej. Ozdoby są tkane głównie splotem płóciennym, jedynie fragmenty z czesanki są zrobione splotem, który nazywa się sumak i który pozwala osiągnąć efekt czegoś w rodzaju warkoczy. Kilimy zawiesiłam na metalowych rurkach w kolorze, który przy odrobinie dobrej woli i kiepskim oświetleniu przypomina stare złoto. Ozdoby, które robiłam wcześniej, mocowałam na patykach. Metalowe rurki, mimo tandetnego koloru, wyglądają zdecydowanie lepiej i porządniej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























