środa, 21 stycznia 2015

Wspólne dzierganie i czytanie - 17


W moim szydełkowaniu niewiele się dzieje. Od zeszłego tygodnia nic się nie zmieniło i na tapecie nadal są serwetki, do tego wciąż w tych samych kolorach, które pokazywałam tydzień temu - dominuje żółty i różowy, a dla urozmaicenia sięgam po brąz i koralową czerwień - co widać na zdjęciu. Takie zestawienie daje dość cukierkowy efekt, i choć za cukierkowością nie przepadam, to teraz bardzo mi się to podoba. Najwyraźniej potrzebuję jakiejś przeciwwagi dla styczniowej szarówki.

Jeśli chodzi o lektury, to czytam teraz książkę Zdzisława Skroka "Mądrość prawieków: o czym przypominają nam pradawni". Autor, archeolog, opisuje w niej różne aspekty życia prehistorycznego człowieka. Informacje o tym, gdzie spał, co jadł, jak postrzegał świat nasz przodek stają się punktem wyjścia do rozważań na temat ludzkiej natury. Skrok stawia pytanie o bilans kosztów i korzyści płynących z archaicznego i współczesnego stylu życia, zastanawia się, co ludzkość zyskała, a co straciła, przechodząc od kultury zbieracko-łowieckiej do rolniczej, od rolniczej do naukowo-technicznej i przemysłowej. Książka jest ciekawa, szczególnie, jeśli uświadomimy sobie, że archaiczny okres dziejów ludzkości to 95% czasu istnienia naszego gatunku i panujące wówczas warunki życia ukształtowały nas takimi, jakimi jesteśmy nadal. Prehistoryczny człowiek wciąż w nas żyje i warto go poznać, żeby lepiej zrozumieć siebie samych. 

zabawa u Maknety

15 komentarzy:

  1. bardzo ladne polaczenia kolorystyczne tych wloczek, serwetki slicznie wygladaja:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cukierkowość też nie jest w moim stylu, ale Twoje połączenie kolorów prezentuje się bardzo ciekawie. Chociaż nie wiem czy nie dodałabym więcej brązu :)
    Książka wydaje się być bardzo ciekawa, ale mam wrażenie, że gdybym się za nią zabrała znów czułabym się jak na kulturoznawstwie. A nie do końca wiem czy mam na to ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. serwetka jest bardzo ładna. Lubię zestawienia "zaskakujące" i tu tak jest.
    Zwłaszcza zimą kiedy trzeba nam kolorów chce się je mieć w zasięgu wzroku.
    Zakładka z poprzedniego wpisu jest słodka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba takie same moteczki, tylko w innych kolorach sprawiłam sobie, by wykonać ozdóbki BN , na wielkanoc się chyba nie nadaja.... Chociaż?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie opisałaś tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. KOlorki rzeczywiscie ladne ;) U mnie tez cos rozowego bedzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam lubię takie słodkości we wlóczce. A książka do listy czyelniczej u mnie idzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorki na tą pogodę absolutnie porządane :) trzeba sobie jakoś radzic a te twoje kolorki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam lubię te kolorki, rozświetlają naszą szarą zimę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie kolory super. Jeśli róż (taki ładny róż) jest przełamany brązem to nie ma co mówić o przesłodzeniu. Jak zawsze kolorowo, jak zawsze podziwiam :)

      Usuń
  11. MM kolory przypadłyby do gustu, Mnie również, bo zestaw wyrafinowany. Kiedyś zaczytywałam się książkami z archeologii. Do dziś
    pamiętam "Archanioły i szakale" Michałowskiego, że nie wspomnę o serii ceramowskiej. Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brąz i róż - to lubię. Książka wydaje się interesująca i pewnie taka jest.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!